Japońska pielęgnacja twarzy w 5 krokach

Japonki jak większość kobiet, przywiązują dużo uwagi do swojego wyglądu. Dzięki zbilansowanej diecie, odpowiedniej ilości snu, aktywności fizycznej i oczywiście dokładnej pielęgnacji, ich skóra jest zawsze świeża i rozświetlona.

Taki rytuał piękna, składa się z pięciu etapów: dwufazowego oczyszczania, złuszczania, odżywiania, tonizacji, odżywienia i nawilżenia.

Czas poświęcony na pielęgnację, to czas relaksu i odpoczynku. Nie jest on traktowany jako przykry obowiązek, tylko jak chwila dla siebie, po całym dniu ciężkiej pracy.

Poranna pielęgnacja, nieco różni się od tej wieczornej. Pierwszym krokiem jest obmycie twarzy zimną wodą – to sprawi, że zamknął się pory, które przez noc pochłaniały zanieczyszczenia oraz zmyjemy martwy naskórek. Następnie nakładamy lotion, będący odpowiednikiem naszego europejskiego toniku. Gdy całość zostanie wchłonięta, możemy nałożyć krem nawilżający. To chyba on stanowi sekret świetlistej skóry. Japońskie kremy nawilżające, często zawierają w sobie filtry przeciwsłoneczne, co dodatkowo pomaga opóźnić proces starzenia się skóry. Na tak przygotowanej twarzy, możemy zacząć swój codzienny makijaż. Warto jednak pamiętać, by wybrać podkład również posiadający możliwie jak najwyższy filtr słoneczny, SPF powinno wynosić minimum 30.

Prawdziwa pielęgnacja zaczyna się jednak dopiero wieczorem.

  1. Pierwszym krokiem jest demakijaż. Świetnie sprawdzą się tutaj oleje, które dokładnie rozpuszczą makijaż i dodatkowo pianki lub żele niepodrażniające delikatnej skóry, które pozbędą się pozostałości makijażu.
  2. Gdy nasza twarz jest dokładnie umyta, warto zastosować peeling. Złuszczy martwy naskórek, a wykonywany przy tym masaż, pobudzi krążenie. Obecnie w drogeriach mamy ogromny wybór tego typu kosmetyków, znajdziemy między innymi peelingi cukrowe czy na bazie kawy.
  3. Teraz czas na tonizację Przywróci ona odpowiednie ph skórze i przygotuje na kolejne porcje składników pielęgnacyjnych.
  4. Czwarty etap jest chyba najprzyjemniejszy. Po całym dniu, skórę trzeba odpowiednio odżywić. Tutaj sięgamy po ulubioną maseczkę. Japonki zazwyczaj wybierają te w płachcie. Są niezwykle wygodne i proste w użyciu. To nic innego jak bawełniane chusteczki nasączone olejkami, witaminami i wieloma innymi składnikami, dopasowanymi do naszych potrzeb i preferencji.
  5. Ostatni krok to nawilżenie. On też zależy od każdej z nas osobno. Krem na noc możemy nałożyć opcjonalnie jeden na całą twarz lub warstwami – różne kremy dedykowane do poszczególnych części twarzy.

    Taki rytuał piękna trwa zazwyczaj koło 30 minut. Oczywiście możemy go wydłużyć. Pamiętajcie, że nie wolno się spieszyć. Lepiej zrobić coś dokładnie niż byle jak 😉 A poniżej możecie zobaczyć przykładowe zestawienie lubianych w Polsce japońskich kosmetyków.

Okonomiyaki czyli smaż co lubisz

Okonomiyaki stanowi jedną z kulinarnych atrakcji kuchni japońskiej. Na pierwszy rzut oka, można dostrzec inspirację włoską pizzą. To nic innego, jak mączny placek, którego bazę stanowi smażony na rozgrzanej patelni lub płycie naleśnik z dodatkami w postaci mięsa, warzyw oraz owoców morza. Całość polana jest majonezem japońskim i sosem otafuku.

https://whereismyspoon.co/okonomiyaki-japanese-cabbage-pancakes-japanese-food/

https://whereismyspoon.co/okonomiyaki-japanese-cabbage-pancakes-japanese-food/

Okonomiyaki to potrawa prosta ale jednocześnie bardzo złożona. Może zawierać nasze wszystkie ulubione dodatki. Istnieją dwa sposoby przygotowania dania. Pierwszy z nich to połączenie mąki pszennej lub specjalnej mieszanki mąki do okonomiyaki, jajek, wody, drobno siekanej kapusty, cebuli oraz mięsa/owoców morza i innych dodatków, w jedną masę i obsmażenia na rozgrzanej płycie. Drugi zaś sposób, to układanie dodatków warstwowo na placku. Bez względu na sposób przygotowania, w obu przypadkach, całość posypujemy algami nori i katsuobushi (suszone płatki bonito) i polewamy sosami.

Ten tajemniczy, słodkawy sos otafuku powstał w Hiroshimie, w jednej z restauracji, która to podawała okonomiyaki z sosem korzennym.Jednak okazał się zbyt rzadki i spływał. Właściciel próbując ulepszyć jego recepturę, stworzył własną, niepowtarzalną kompozycję.

Gyoza – japońskie pierogi prosto z Chin

Gyoza to nic innego, jak japońskie pierożki, wyglądem przypominające nawet nasze polskie. Co prawda jest to danie zaczerpnięte z kuchni chińskiej i Japończycy mówią o tym bez wstydu, natomiast wpisały się one w tradycję kuchni japońskiej już lata temu. Japoński odpowiednik wykonany jest z cieńszego ciasta, a wypełniający je farsz jest bardziej rozdrobniony. Od polskich zaś, różnią się tym, że japońskie występują wyłącznie w wersji wytrawnej – najczęściej z mięsem i warzywami z wyraźnym posmakiem czosnku, podawane jako przystawka lub dodatek do dań głównych.  Sposób przyrządzania również jest nieco inny. Surowe pierożki wrzucane są prosto na patelnię, dzięki czemu z jednej strony są podsmażone, z drugiej zaś ugotowane na parze.

https://www.justonecookbook.com/gyoza/

Ciasto na 40 placków:

  • 2 szklanki mąki
  • ¼ łyżeczki soli
  • ½ szklanki wrzątku

Farsz:

  • 3 kubki posiekanej kapusty pekińskiej (tylko miękkie części liści)
  • ½ łyżeczki soli
  • 300 g zmielonej wieprzowiny
  • ½ łyżki świeżo startego imbiru
  • 2-3 ząbki czosnku, posiekane
  • 1 łyżka posiekanego szczypiorku (tylko zielone części)
  • 2 łyżeczki ciemnej pasty miso (aka miso)
  • 1 łyżeczka oleju sezamowego
  • 1 łyżeczka posiekanej czerwonej papryczki chilli
  • ¼ łyżeczki cukru

Przygotowanie:

1) Do dużej miski wsyp mąkę i sól.
2) Pomału dodawaj wrzątek używając pałeczek do mieszania.
3) Mieszaj aż uzyskasz kulę z ciasta.
4) Przykryj ciasto wilgotną szmatką i odstaw na godzinę.

5) Na posypanej mąką powierzchni ugniataj ciasto przez około 5 minut i uformuj ciasto w długi wałek.
6) Potnij ciasto na 40 kawałków posypując je mąką.
7) Rozwałkuj każdy kawałek na okrągło.

Teraz pora na farsz:
1) Do dużej miski wsyp kapustę i posyp solą.
2) Odstaw na 10 minut, po czym wyciśnij nadmiar wody.
3) Dodaj wieprzowinę, imbir, czosnek, szczypiorek, miso, olej sezamowy, chili i cukier. 4) Wymieszaj wszystko rękoma i ugnieć kulę.

W małej miseczce przygotuj sobie odrobinę zimnej wody do klejenia pierożków. Na placku umieść małą porcje farszu, brzeg posmaruj zimną wodą, złóż placka na pół, przyciśnij brzegi i zrób zakładki. Ulep w ten sposób wszystkie pierogi.

Na dużej patelni ze szczelną pokrywką podgrzej 1 łyżeczkę oleju sezamowego na średnio-dużym ogniu. Ułóż bokiem na patelni tyle pierogów ile się zmieści i smaż pierożki przez 3 minuty, tak by jedna strona się zrumieniła.

Powoli wlej ¼ szklanki wody na patelnię. Kiedy przestanie pryskać, dodaj ½ łyżeczki oleju sezamowego. Przykryj patelnię przykrywką i zmniejsz ogień do małego.

Steamuj pierożki około 2 minuty (ciasto powinno zrobić się lekko przezroczyste, a mięso sprawdzone widelcem twardawe). Podnieś przykrywkę i lekko zwiększ ogień. Kontynuuj gotowanie aż wyparuje cała woda i zostanie sam olej (około 2 minuty). Kiedy usłyszysz syczenie, potrząśnij patelnią, pierożki powinny się ślizgać po powierzchni. Jeżeli się kleją do powierzchni, usuń patelnie z ognia na chwilę i przykryj przykrywką.

Słodkie dango

Dango to bardzo charakterystyczny deser kuchni japońskiej. To niewielkie kluseczki z mąki ryżowej wypełnione przeróżnymi słodkimi nadzieniami. Dzięki sezonowym produktom, każda pora roku pozwala na odkrywanie dango na nowo i serwowania go z innym nadzieniem oraz w towarzystwie tradycyjnej zielonej herbaty, również podawanej na różne sposoby. Nie jest to skomplikowany deser, do jego przygotowania potrzebujemy jedynie 1 szklankę kleistej mąki ryżowej oraz 1/3 szklanki wody.

Mąkę wsypujemy do miski i stopniowo dodajemy wodę. Ugniatamy, aż powstanie ciasto o konsystencji plasteliny. Lepimy z niej kuleczki wielkości małego orzecha włoskiego.
W garnku zagotowujemy wodę. Wrzucamy kuleczki i mieszamy, aby nie przywarły do dna. Gotujemy na małym ogniu. Po kilku minutach (5-10 min.) dango powinny wypłynąć – od tego momentu gotować jeszcze 3 minuty. Można wyjąć jedną kulkę i przekroić, aby sprawdzić, czy w środku są ugotowane. Wyjąć je łyżką cedzakową i wrzucić na chwilę do miski z bardzo zimną wodą (można nawet dorzucić kostki lodu). Dzięki temu dango nie będą się do siebie kleiły. Odcedzamy i nabijamy na patyczki po 3-5 sztuk na każdej.

https://www.japancentre.com/en/recipes/693-three-colour-dango-dumplings

Tajemniczy ramen

Choć pierwszym skojarzeniem z Japonią jest sushi, to jednak najpopularniejszą potrawą tamtejszej kuchni jest ramen – danie składające się z rosołu, makaronu i innych dodatków według uznania, przez co nie ma jednego przepisu czy receptury. Wyróżniamy kilka rodzajów ramenu:

  • Shio ramen (słony)
  • Shoyu ramen (sos sojowy)
  • Miso ramen (pasta miso)

Dodatkowo:

  • Tsukemen – z makaronem podawanym osobno
  • Mazemen – bez wywaru
  • Hiyashichuka – letni, zimny ramen
  • Tanmen – specjalność Tokio, szybki ramen ze smażonym mięsem i dodatkami
  • Sanmamen – specjalność Kanagawa, smażone warzywa i gęsty sos na bazie shoyu
  • Chanpon – specjalność Nagasaki, wieprzowina, owoce morza i warzywa smażone w świńskim tłuszczu, wywar drobiowo-wieprzowy, makaron gotowany razem

A także:

  • Tonkotsu ramen – mleczny wieprzowy
  • Niwatori sayu ramen – inna nazwa na paitan ramen, gęsty wywar na bazie kurczaka
  • Noko gyokai ramen – intensywny rybny ramen
  • Bejita buru ramen – warzywny ramen

Najczęstszymi dodatkami są ryby i owoce morza, kapusta pekińska, biała rzodkiew,pędy bambusa, cebula, wodorosty, płatki czosnku i nasiona sezamu. Natomiast czymś, bez czego trudno jest sobie nawet wyobrazić ramen, jest jajko marynowane w sosie sojowym i mieszane podczas gotowania, by jego żółtko było idealnie na środku. W japońskich rameniarniach, na specjalnych ankietach personalizujemy swoje danie. Zaczynając od wyboru bazy, przez makaron, wszystkie dodatki, na oleistości i ostrości kończąc.

 

Jesień w kuchni japońskiej

Jesień, jak każda pora roku, słynie z potraw i produktów sezonowych. Mowa tu zarówno o owocach i warzywach ale także o rybach.  W tym okresie warto zwrócić uwagę na kaki, gruszki nashi jabłka, grzyby matsutake czy ryż. I to właśnie z nim jesień kojarzy się Japończykom. Świeży ryż uważany jest za przysmak, ponieważ jest bielszy  i delikatniejszy niż ryż zeszłoroczny.

Należy zwrócić też uwagę na sanmę. Drapieżną rybę morską. Wyglądem przypomina połączenie sardynki z węgorzem, jest długa, ale za to bardzo prosta w obsłudze.  Jest bardzo tłusta i słona, więc nie wymaga wcześniejszego, specjalnego przygotowania prócz opłukania z soli, a po wyjęciu kręgosłupa nie posiada praktycznie ości. Te, które zostaną są wyjątkowo miękkie i można je jeść wraz z rybą.

https://www.japanesecooking101.com/kimchi-nabe-recipe/

Prócz konkretnych składników, Japończycy za jesienne dania uważają także nabe – dania jednogarnkowe.

Do najpopularniejszych zaliczamy:

  • Yose – wszystkie składniki gotowane razem w jednym kociołku. Zwykle gotowane na samym bulionie lub z miso, albo z sosem sojowym.
  • Ishikari – łosoś duszony z warzywami w bulionie miso. Najczęściej używane składniki to daikon (azjatycka biała rzodkiew), tofu, konnyaku, kapusta pekińska, por, shungiku, grzyby shiitake oraz masło.
  • Kiritampo – to grillowane szaszłyki ryżowe, duszone są w bulionie z kurczaka, łopianu, japońskiej pietruszki, pora i cienkiego konnyaku.
  • Motsu – przyrządzane z wołowiny lub podrobów wieprzowych, gotowanych z kapustą, czosnkiem i szczypiorkiem w bulionie miso lub sosie sojowym. Ważnym składnikiem jest makaron chanpon.
  • Oden – danie składające się z rzodkwi daikon, konnyaku, panierowanych ryb, dashi, tofu oraz sojowego sosu.  Często jako przyprawę do oden stosuje się karashi (japońską gorczycę).
  • Mizutaki – kurczak i warzywa duszone w bulionie z wodorostami konbu. Główne składniki to kapusta pekińska, por, grzyby shiitake, tofu, shungiku, makaron shirataki (makaron niskokaloryczny). Jada się z sosem ponzu (sos sojowy, słodkie sake, wodorosty kombu, sok z gorzkiej pomarańczy).