Japoński Sylwester i Nowy Rok

Ostatnio pisałam o Świętach Bożego Narodzenia, dziś czas opowiedzieć co nieco o Sylwestrze i Nowym Roku. W Japonii jest to okres bardzo rodzinny, w którym wiele osób wyjeżdża z miast do swoich bliskich. To również czas, kiedy zaprasza się do domu bóstwa. Z nimi wiążą się też inne zwyczaje, ale o nich za chwilę.

W okresie noworocznym czyli od 1 do 3 stycznia, niewiele osób pracuje. Każdy kto tylko może przygotowuje się wcześniej do świętowania, nikt przecież nie chce w czasie wolnego stać w kuchni 😉

Z tej okazji przygotowuje się Osechi Ryori – zestaw potraw, który spokojnie może spędzić kilka dni, nie tracąc na ważności. W jego skład wchodzi np.

  • kamaboko czyli pasta z mięsa białej ryby
  • konnyaku czyli potrawa z japońskiego gatunku ziemniaka
  • gotowane warzywa
  • pieczone mięso kaczki
https://www.tokyoweekender.com/2017/12/exploring-the-meaning-of-osechi-ryori-japans-traditional-new-year-food/

https://www.tokyoweekender.com/2017/12/exploring-the-meaning-of-osechi-ryori-japans-traditional-new-year-food/

Oprócz dań na zimno, w Nowy rok je się Toshi Koshi Soba – makaron gryczany, który jest symbolem siły i wytrwałości, a jego długie nitki oznaczają długie życie. Przecięcie nitek makaronu oznacza odcięcie się od przeszłości i szczęśliwe wejście w kolejny rok.

Wróćmy zatem do japońskich zwyczajów. Zaraz po północy, Japończycy zbierają się w świątyniach buddyjskich. Wierzą, że to pomoże im wejść w nowy rok szczęśliwie i z pozytywnym nastawieniem. To samo dotyczy oglądania pierwszego wschodu słońca.

Jeśli chodzi o dekoracje, one także mają swoje przeznaczenie. Shimekazari wieszane na drzwiach wejściowych domostwa jest zaproszeniem bóstw do środka, zaś kagami mochi – plastikowa figurka w kształcie ciastka mochi, z nim w środku, to miejsce, w którym zamieszka przybyłe do naszego domu bóstwo. To właśnie dla niego też, w tym czasie korzysta się z innych pałeczek, takich które z dwóch stron są okrągłe. Jedną jemy my – drugą bóstwo.

https://medium.com/@lemiche/shimekazari-%E6%B3%A8%E9%80%A3%E9%A3%BE%E3%82%8A-new-year-decoration-to-bring-luck-and-ward-off-evil-spirits-8e79b90ee06b

SHIMMEKAZARI https://medium.com/

KAgami Mochi

KAGAMI MOCHI  

 

Sylwestrowe przekąski po japońsku

Święta już za nami. Teraz nadchodzi Sylwester, właśnie dlatego przygotowałam dla Was propozycję 3 przekąsek, które idealnie sprawdzą się na spotkanie ze znajomymi czy rodziną.

  1. Tempura.
    W niej możemy zrobić właściwie wszystko. Mięso, owoce morza, warzywa. To, z czego przygotujecie chrupiące kąski zależy tak naprawdę tylko i wyłącznie od Was. Dodatkowo przygotowanie takich smakołyków jest niezwykle proste. Aby przygotować ciasto – naszą tempurę – potrzebujemy jajka, bardzo zimnej wody, mąki pszennej oraz mąki ziemniaczanej i odrobinę proszku do pieczenia. Wszystkie składniki ze sobą mieszamy. Gdy są już połączone, zanurzamy w niej kawałki ryby, warzyw czy mięsa i wrzucamy na głęboki olej, czekając aż nabiorą złotego koloru – wtedy na pewno są już gotowe.

    https://www.saudereggs.com/recipe/crispy-shrimp-tempura-with-sweet-chili-sauce-recipe/

    https://www.saudereggs.com/recipe/crispy-shrimp-tempura-with-sweet-chili-sauce-recipe/

  2. Spring rollsy.
    Tutaj również możemy wykorzystać to, na co mamy ochotę, jednak najlepiej wykonać je z warzyw. Są wtedy kolorowe, przez co wyglądają bardzo apetycznie. Ważne, by wybrane przez nas składniki pokroić drobne słupki jednakowej długości. To ułatwi nam później zwijanie je w rolki. Jeśli wszystko mamy już przygotowane, pozostało nam jedynie namoczyć papier ryżowy i zawijać. Aby nasze spring rollsy nie były suche, możemy je zaserwować z sosem sojowym w kokilce obok.
  3. Onigiri.
    Jest to moja ostatnia propozycja. Przepis na te pyszne i bardzo proste kanapki ryżowe znajdziecie tutaj.

Czy w Japonii jest Boże Narodzenie?

Zastanawiacie się czy w kulturze azjatyckiej znalazło się miejsce dla Świąt Bożego Narodzenia? Otóż tak! Zaczęto je obchodzić w pierwszej połowie XX wieku. Wtedy związane były ze śmiercią ówczesnego cesarza Japonii. Dopiero z biegiem lat, kształtowały się coraz mocniej na wzór tych chrześcijańskich. Oczywiście święta te mocno różnią się od naszych – zachodnich. Powodem tego jest kultura. W Polsce czy Ameryce jest to uwarunkowane religijnie, w Japonii nie mają z nią nic wspólnego.

Zatem jak wyglądają w kraju kwitnącej wiśni? Święta – bo określane są w ten sposób, to czas, który spędza się z rodziną, przyjaciółmi, mimo że nie są to dni wolne od pracy. Celebrują je głównie rodziny z dziećmi. Co ciekawe, Japończycy w ten dzień zamawiają lub wspólnie wychodzą do KFC, a jako deser podawane są torty, bardzo podobne do naszych urodzinowych – z białym kremem i truskawkami.

https://ayasugi.wordpress.com/2012/11/09/wydarzenia-strategiczne-ale-super/

https://ayasugi.wordpress.com/2012/11/09/wydarzenia-strategiczne-ale-super/

Ulice przystrajane są już pod koniec listopada, pojawiają się też wtedy pierwsze iluminacje, które obecne są aż do nadejścia Nowego Roku. Niestety wszystkie dekoracje w postaci reniferów czy Mikołajów pojawiających się czy to na witrynach czy wśród przechodniów, znikają zaraz następnego dnia, tuż po Wigilii. Dlatego tak popularne wśród par są spacery i oglądanie iluminacji świetlnych, których jest naprawdę dużo.

Purin – pyszny japoński pudding

Pudding nie jest w prawdzie prawdziwie japońskim deserem, bo przybył do niej w połowie XIX wieku, ale mocno wpisał się między innymi w pop kulturę – przecież w mangach widujemy go bardzo często.

Aby wykonać ten deser, potrzebujemy:

Karmel:

  • około 1/2 szklanki cukru
  • 2 łyżki wody

Pudding:

  • 1 pełna szklanka mleka (250 ml)
  • 1/3 szklanki cukru
  • 2 jajka
  • ¼ łyżeczki ziaren wanilii

Dodatkowo:

  • 4 małe foremki (np. kokilki)
  • Masło do wysmarowania form
  • Gaza lub sitko z bardzo małymi oczkami
http://marycooking.pl/purin-czyli-japonski-pudding/

http://marycooking.pl/purin-czyli-japonski-pudding/

Smarujemy formy masłem. Odkładamy na bok. Przygotowujemy formę do pieczenia, która pomieści kokilki, musi być odpowiednio wysoka, aby nalać do niej wody. Odstawiamy na bok. Nagrzewamy piekarnik do 175 stopni.

Następnym krokiem jest przygotowanie karmelu. W rondelku umieszczamy wodę z cukrem i czekam, aż całość zrobi się brązowa. Ostrożnie! Szybko może się przypalić. Gotowy karmel przelewamy do kokilek.

W kolejnym rondelku podgrzewamy mleko – nie czekamy aż się zagotuje. Następnie bardzo ostrożnie wlewamy je do roztrzepanych jaj. Całość odcedzamy przez sitko, co sprawi, że nasz pudding będzie jeszcze gładszy.

Po dodaniu wanilii delikatnie mieszamy i przelewamy do kokilek z karmelem. Wstawiamy je do wcześniej przygotowanych blach, które wypełniamy wodą, tak by nie nalać jej do puddingu. Wstawiamy je do piekarnika na około 45 min, do momentu stężenia purinu. Następnie schładzamy go 2-3 godziny w lodówce. Po tym czasie, spokojnie możecie delektować się jego pysznym smakiem 🙂

 

Tonkatsu – schabowy po japońsku

Choć Japonia kojarzy się z sushi, ryżem, tempurą i owocami morza, to równie popularny – tak jak i w Polsce –  jest kotlet schabowy. I mimo znikomych różnic na pierwszy rzut oka, to sposób przygotowania i podania nieco się różni.

Tonkasu przygotowuje się najczęściej z polędwiczek lub filetów wieprzowych, które po rozbiciu tłuczkiem mają grubość 1-2 cm. Tak przygotowane mięso panierujemy, wkładając je do mąki, następnie jajka i na końcu w panko – to dzięki niemu kotlet staje się tak chrupiący. Czas na smażenie. I ono też odrobinę się różni. Japończycy ”kotlety schabowe” smażą w głębokim oleju. Dzięki temu, że zamiast bułki tartej, użyliśmy panko, olej nie jest tak bardzo wchłaniany, przez co mięso nie jest aż tak tłuste.

https://sklep.kuchnieswiata.com.pl/product-pol-993-Sos-Tonkatsu-975ml-Kikkoman.html

https://sklep.kuchnieswiata.com.pl/product-pol-993-Sos-Tonkatsu-975ml-Kikkoman.html

Gotowy, usmażony kotlet kroimy na mniejsze kawałki, wielkości kęsa. Podajemy razem z cienko poszatkowaną kapustą, polaną odrobiną octu ryżowego, solą, pieprzem i pestkami granatu dla urozmaicenia smaku – nie są one konieczne. Mięso polewany przez środek sosem Tonkatsu, do którego przygotowania potrzebujemy:

  • zwykły ketchup
  • odrobinę wina Mirin
  • sosu worcester
  • sosu ostrygowego
  • oraz ząbka czosnku

I oto jest – schabowy po Japońsku!

Prezenty last minute!

Święta zbliżają się wielkimi krokami. Przed nami ostatnie kilka dni. To odpowiedni czas, by wybrać się jeszcze na zakupy, by sprawić upominki naszym bliskim. Przedstawię Wam kilka propozycji zarówno dla niej, dla niego, jak i dla nieco młodszych.

  1. Kosmetyki, absolutny klasyk. Co prawda niektórzy mają co do nich mieszane uczucia, natomiast ja uważam je za doskonały wybór. Odpowiednio dobrane potrafią sprawić naprawdę wiele radości.
    Taki zestaw kosmetyków „dla niej” znajdziecie bez problemu w perfumeriach Sephora. Ten konkretny zawiera zarówno kosmetyki pielęgnacyjne jak i kochaną przez kobiety kolorówkę.Perfumerie oferują również eleganckie zestawy kosmetyków dla Panów. Jak mówi sama Versace, zapach ten jest uosobieniem współczesnego mężczyzny.
    Marki Kat von D chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Szczególnie popularna jest wśród nastolatek, więc na pewno nie jedna ucieszy się z takiego prezentu.
  2. Kolejną propozycją są vouchery. Wiele sklepów ma je w swojej ofercie. Niby proste i mogłoby się wydawać, że mało angażujące, ale na pewno nie raz dostałyście coś, z czego nie byłyście zadowolone. A dzięki tym kartą, właściciel będzie mógł sam wybrać to, o czym zawsze marzył.
  3. Ostatnią propozycją jaką mam dla Was, to różne zestawy prezentowe. Ich też sklepy oferują naprawdę dużo.

    Zestaw świec z yankee candle, to fajna alternatywa dla kosmetyków. Chyba każda kobieta, kiedy w domu roznosi się piękny zapach. Świetnie sprawdzają się również jako dekoracja np. nocnego stolika.
    Elegancki zestaw do golenia. Każdy z Panów, bez względu na to czy posiada zarost czy nie, korzysta z maszynki. Taki prezent będzie nie tylko praktyczny, ale także estetyczny.
    Wśród takich zestawów znajdziemy też coś dla naszych najmłodszych. Ostatnio bardzo popularne stały się slime boxy. To zestawy, które zapewnią dzieciom dużo zabawy, a przy okazji będą mogły samodzielnie wykonać slime według swojej fantazji.

Japońska pielęgnacja twarzy w 5 krokach

Japonki jak większość kobiet, przywiązują dużo uwagi do swojego wyglądu. Dzięki zbilansowanej diecie, odpowiedniej ilości snu, aktywności fizycznej i oczywiście dokładnej pielęgnacji, ich skóra jest zawsze świeża i rozświetlona.

Taki rytuał piękna, składa się z pięciu etapów: dwufazowego oczyszczania, złuszczania, odżywiania, tonizacji, odżywienia i nawilżenia.

Czas poświęcony na pielęgnację, to czas relaksu i odpoczynku. Nie jest on traktowany jako przykry obowiązek, tylko jak chwila dla siebie, po całym dniu ciężkiej pracy.

Poranna pielęgnacja, nieco różni się od tej wieczornej. Pierwszym krokiem jest obmycie twarzy zimną wodą – to sprawi, że zamknął się pory, które przez noc pochłaniały zanieczyszczenia oraz zmyjemy martwy naskórek. Następnie nakładamy lotion, będący odpowiednikiem naszego europejskiego toniku. Gdy całość zostanie wchłonięta, możemy nałożyć krem nawilżający. To chyba on stanowi sekret świetlistej skóry. Japońskie kremy nawilżające, często zawierają w sobie filtry przeciwsłoneczne, co dodatkowo pomaga opóźnić proces starzenia się skóry. Na tak przygotowanej twarzy, możemy zacząć swój codzienny makijaż. Warto jednak pamiętać, by wybrać podkład również posiadający możliwie jak najwyższy filtr słoneczny, SPF powinno wynosić minimum 30.

Prawdziwa pielęgnacja zaczyna się jednak dopiero wieczorem.

  1. Pierwszym krokiem jest demakijaż. Świetnie sprawdzą się tutaj oleje, które dokładnie rozpuszczą makijaż i dodatkowo pianki lub żele niepodrażniające delikatnej skóry, które pozbędą się pozostałości makijażu.
  2. Gdy nasza twarz jest dokładnie umyta, warto zastosować peeling. Złuszczy martwy naskórek, a wykonywany przy tym masaż, pobudzi krążenie. Obecnie w drogeriach mamy ogromny wybór tego typu kosmetyków, znajdziemy między innymi peelingi cukrowe czy na bazie kawy.
  3. Teraz czas na tonizację Przywróci ona odpowiednie ph skórze i przygotuje na kolejne porcje składników pielęgnacyjnych.
  4. Czwarty etap jest chyba najprzyjemniejszy. Po całym dniu, skórę trzeba odpowiednio odżywić. Tutaj sięgamy po ulubioną maseczkę. Japonki zazwyczaj wybierają te w płachcie. Są niezwykle wygodne i proste w użyciu. To nic innego jak bawełniane chusteczki nasączone olejkami, witaminami i wieloma innymi składnikami, dopasowanymi do naszych potrzeb i preferencji.
  5. Ostatni krok to nawilżenie. On też zależy od każdej z nas osobno. Krem na noc możemy nałożyć opcjonalnie jeden na całą twarz lub warstwami – różne kremy dedykowane do poszczególnych części twarzy.

    Taki rytuał piękna trwa zazwyczaj koło 30 minut. Oczywiście możemy go wydłużyć. Pamiętajcie, że nie wolno się spieszyć. Lepiej zrobić coś dokładnie niż byle jak 😉 A poniżej możecie zobaczyć przykładowe zestawienie lubianych w Polsce japońskich kosmetyków.