Porcja zdrowia w szklance, czyli co pić nie tylko po świętach?

Small_cup_of_green_tea

 

 

W teorii zapewne wszyscy wiemy, że należy się zdrowo odżywiać, uprawiać sport, nie pić, nie palić etc. Tyle teorii, a w praktyce nie zawsze starcza nam silnej woli, aby odmówić sobie kolejnego kawałka sernika cioci Krysi – no bo któż o zdrowych zmysłach by odmówił, zwłaszcza takiego na prawdziwym maśle z rodzynkami i polewą czekoladową!. Nie starcza czasu, aby pobiegać; że o wystarczającej ilości snu już nie wspomnę. W rezultacie – szczególnie po świętach – gorączkowo szukamy sposobu na poprawę własnego samopoczucia, ale także lepszego odbicia we własnym lustrze. 

 

Ja w diety cud nie wierzę, ale od lat mam kilka sprawdzonych przepisów na bardzo proste i zdrowe napoje, które pomagają oczyścić organizm z toksyn i przyspieszają nasz metabolizm. Nie muszę chyba pisać, że stosowane regularnie, a nie tylko od święta, mogą zdziałać cuda.

 

Woda to nasz najlepszy sprzymierzeniec. Naprawdę nie zawsze doceniamy jej zalety, a przecież woda to życie. Od kiedy piję regularnie wodę czuję się lepiej, nie boli mnie głowa, a cera mam zdrową i nawilżoną. W nawadnianiu organizmu ważne jest, aby pić regularnie, zanim poczujemy pragnienie. Kiedy chce nam się pić, organizm jest już odwodniony. Na początku nie jest łatwo, ale warto. Pomocne są aplikacje na smartfony, dzięki którym będziemy pamiętali o piciu wody. Jest ich wiele, z darmowych polecam np. waterlogged, daily water free i water daily

 

Zielona herbata – to mój sekret na podkręcenie metabolizmu, od ponad 14 lat – kiedy po raz pierwszy pojechałam do Japonii – i zaczęłam pić zieloną herbatę, schudłam prawie 6 kg (chociaż nie miałam nadwagi) i od tamtego czasu utrzymuję stałą wagę – 48-49 kg. Co Wy na to? Niestety zielona herbata zielonej herbacie nierówna. Ja polecam japońską zieloną herbatę Gyokuro tzn. Jadeitowa Rosa. Nie jest to zwyczajna herbata. To najlepsza i najdroższa herbata w Japonii, jedna z najdoskonalszych na świecie. W jej produkcji okrywa się krzaki herbaty na około 2 tygodnie bambusowymi matami, zanim 2 górne pąki rozwiną się w liście. I zbiera się do suszenia tylko te górne liście! (Pozostałe trafiają do najbardziej klasycznej zielonej herbaty – Sencha – również polecam).

 

Gyokuro daje przecudny napar szmaragdowego koloru, bo dzięki ograniczeniu dostępu światła słonecznego zwiększa się absorpcja chlorofilu w liściach, nie dochodzi też do zniszczenia garbników. Najważniejszym z nich jest L-teanina – to aminokwas, który jest związkiem psychoaktywnych. Działa odprężająco, ale pozwala zachować czujność umysłu. Aminokwasy zawarte w herbacie przyspieszają także przemianę materii.

 

W Japonii im szlachetniejsza zielona herbata, tym w niższej temperaturze powinniśmy ją parzyć. Gyokuro wymaga najniższej temperatury zaparzania, woda nie powinna mieć więcej niż 60 stopni, przy czym na jedną szklankę bierzemy aż 2 łyżeczki gyokuro (1 łyżeczka to ok. 3g Gyokuro), czyli 2 razy więcej niż zwykłej zielonej herbaty.

 

Gyokuro występuje też w wersji sproszkowanej – proszek herbaciany to po japońsku Matcha. Jest on używany w ceremonii herbacianej. Matcha rozpuszcza się nie tylko w gorącej, ale także i w zimnej wodzie. Możemy z niej robić orzeźwiające napoje. Tutaj podaję przepis na mój ulubiony, który pomaga oczyścić organizm (mój przepis został zamieszczony na portalach Onet i TVP):

http://kobieta.onet.pl/zdrowie/najlepszy-sposob-przyrzadzania-zielonej-herbaty/cjyfz

http://www.tvp.pl/styl-zycia/aktualnosci/czy-jedzenie-zielonej-herbaty-jest-zdrowsze-niz-jej-picie/4221105

To zapytacie ile tej herbaty wypijać? Ja wypijam około 4 filiżanki dziennie.

 

Kwas buraczany – to taka mała bomba witaminowa na wzmocnienie odporności, poprawę stanu krwi (szczególnie przy anemii, dzięki zawartości żelaza), a zawarta w nich betaina jest antyutleniaczem, który chroni przed niszczącym działaniem wolnych rodników.

Cudowne działanie kwasu buraczanego znały już nasze prababki. Pomyślcie, przychodzą znajomi, a Wy podajecie im do obiadu ten piękny bordowo-czerwony kwas. Retro, nieprawdaż?

To śpieszę z moim ulubionym, sekretnym przepisem:

 

  • 1 kg buraków
  • 1,5 litra wody
  • 1,5 łyżeczki soli kamiennej
  • 2 liście laurowe
  • 2 ząbki czosnku (obrane i pokrojone na plasterki)
  • 2 ziarenka ziela angielskiego
  • ½ łyżeczki cukru

Umyte, obrane i potarkowane (lub pokrojone w plasterki) buraczki układamy w szklanym słoju. Rozpuszczamy w gorącej, przegotowanej wodzie sól i cukier. Zalewamy buraczki. Wkładamy pozostałe przyprawy. Możemy obciążyć buraczki talerzykiem, muszą być zanurzone w wodzie. Przykrywamy słój gazą i odstawiamy w ciepłe miejsce na kilka dni. Jeżeli mamy mało czasu i chcemy przyspieszyć kiszenie, możemy włożyć do słoja kawałek żytniego chleba. Po 5-7 dniach kwas przecedzamy i jest gotowy do picia. Możemy go przechowywać w lodówce przez jakiś tydzień, dwa. Z tego zakwasu można oczywiście ugotować barszcz, wtedy dla aromatu do kiszenia warto jeszcze dodać kilka ziaren jałowca.

Kochani, a Wy jakie macie metody na oczyszczenie organizmu? 

Makowiec – nie tylko świąteczny – inaczej / Polish Christmas poppy seed cake

IMG_3651

Było to tak. Dzisiaj z telefonem przy uchu próbowałam zwinąć makowiec.I jakiś taki biedaczek chudziutki wyszedł. Aż szkoda mi się go zrobiło. Musicie bowiem wiedzieć,iż do makowców mam stosunek bardzo sentymentalny. Są moim pierwszym wspomnieniem bożonarodzeniowym. Mama zwijała okrąglutkie, pulchne makowce, a ja już w wieku sześciu lat jej asystowałam. Dobrze pamiętam chwilę, kiedy dostąpiłam najwyższego wtedy wtajemniczenia kulinarnego – zwinęłam swój pierwszy makowiec. 

Ale ten dzisiejszy… Ciasto było pewnie dość miękkie i ciasno zwinięte. Cóż było zrobić? Nadałam mu najwspanialszą ze znanym ludzkości form geometrycznych: KOŁO. Wyszedł słodki ślimaczek. Tak smaczny, że nie udało się sfotografować nadzienia. Został bowiem zjedzony. Wy też go koniecznie spróbujcie 🙂

 

IMG_3648

Makowiec

  • 300g mąki
  • 125g masła
  • 2 łyżki gęstej, kwaśniej śmietany
  • 20g cukru
  • 2 jajka
  • szczypta soli
  • 4 g suchych drożdży

Mąkę i masło siekamy nożem na desce (leniwi i ja: proponuję malakser 🙂 lub w drożdże ucieramy ze śmietaną i cukrem, dodajemy do mąki z masłem. Wbijamy jajka. Dodajemy sól,  zagniatamy gładkie ciasto, w razie potrzeby podsypując mąką. Wyrabiamy przez kilka minut (ok. 5) aż będzie elastyczne i gładkie. Ciasto schładzamy w lodówce przez ok. 1 godz., wałkujemy na cienki prostokąt. Smarujemy masą makową (zostawiając 2 cm na górnym rogu bez masy do sklejenia) i zwijamy. Możemy upiec makowiec tak zwinięty albo nadać mu kształt ślimaka. Pieczemy ok. 30 min. w temp. 170  stopni. (ślimak upiecze się szybciej niż tradycyjny makowiec, bo jest cieńszy).

 

Masa makowa

  • 250g maku (mielonego lub dla mających czas: w ziarenkach)
  • 80g cukru
  • łyżka miodu
  • 20g masła
  • garść bakali (skórka pomarańczowa, rodzynki itp.)
  • biało z 1 jajka
  • szczypta soli

Jeżeli mamy mak niezmielony, to musimy go zagotować, ostudzić i wtedy przepuścić przez maszynkę do mielenia na najmniejszych oczkach trzy razy. W przypadku maku zmielonego, wystarczy sparzyć go gorącą wodą na sicie. W garnuszku rozpuszczamy masło, miód i cukier. Łączymy mak i miód, dodajemy do masy bakalie i ubite z odrobiną soli białko.

 

Polish Christmas poppy seed cake

 

So here is my story. Today I was trying to roll poppy seed cake while talking on the phone. Yes, you must know that in Poland poppy seed filling is rolled in the yeast dough. The poppy seed cake we are talking about should be rounded and fluffy. Unfortunately, mine turned out pretty skinny… Not such a big disaster, but You should know I feel very sentimental about poppy seed cakes. They are my first Christmas memory. I was only six, when my Mum taught me how to roll a nice, fluffy poppy seed cake. 

But today.. Well today I decided to roll my weak, skinny cake into the most perfect shape known to human kind, that is a circle. It looked a little like a snail & was so delicous that I did not manage to take a photo of the inside filling. 

In case You would like to try it, here is the recipe:

 

Poppy seed cake

  • 300g all purpose flour
  • 125g butter
  • 2 tbsp. sour cream
  • 20g sugar
  • 2 eggs
  • a pinch of salt
  • 4 g dry yeast

Sift flour onto the cutting board, add cubed butter, combine the flour with butter using knife. Combine sour cream with yeast and sugar, add into flour and butter mixture. Put in the salt and eggs. Using your hands knead the dough well for about 5 minutes until it becomes shinny & elastic. Cool the dough in the fridge for about 1 hour. Roll out the dough into a thin rectangle. Spread the poppy seed mixture onto it leaving about 2cm at the bottom edge uncovered. Roll a cake. You can bake it like this or form your roll into a snail shape. Bake for about 30 minutes in 170 degrees. (The snail shaped poppy seeds cake will bake faster as it is thinner).

 

Poppy seed filling

  • 250gpoppy seeds
  • 80g sugar
  • 1 tbsp honey
  • 20g butter
  • a handful of delicacies (raisins, candied orange peel)
  • 1 egg white
  • a pinch of salt

If you use ground poppy seeds, all you need to do is blanch them with hot water on the sieve. If you use poppy seeds, that have not been grounded, first cook them in hot water, cool and gind in a grinder 3 times (meat grinder works just fine with poppy seeds). In a pot melt butter, honey and sugar. Add poppy seeds, delicacies and whipped egg white, mix well.

Prezenty świąteczne dla niego

Kochani, jak przygotowania do Świąt? Ubraliście już choinkę?

Dzisiaj kilka propozycji na prezenty świąteczne dla niego, takie last minute.

Niestety czasem tak wychodzi, że musimy zrobić zakupy świąteczne w ostatniej chwili.

Dla Panów wybrałam kilka ciekawych i zróżnicowanych propozycji na prezent Bożonarodzeniowy.

Zobaczcie sami 🙂

Snajper-Historia-najniebezpieczniejszego-snajpera-w-dziejach-amerykanskiej-armii_Chris,images_product,19,978-83-240-2685-2

 

1. Wciągająca książka o najsłynniejszym snajperze naszych czasów. Iraccy rebelianci wyznaczyli nagrodę za jego głowę. W jego akcjach brali udział także polscy żołnierze z GROMU-u.

 

1211215_vacuum_premium_kubek_termiczny_370ml_69_90

 

2. Kubek termiczny (śliczny i przydatny zimą)

4195566802_2_1_3 

3.Uroczy szalik – komin

 

Bez tytułu

 

4. Może taki seksowny fartuch? Tak! W męskim wydaniu od Look like a cookie.

 

210691_0002

 

5. Płyta z kolędami (nawet dla dużych chłopców, piosenka Feliz Navidad w duecia Michael’a z Thalia – the best!)

Prezenty świąteczne dla fashionistek

Kochani, dzisiaj prezentów ciąg dalszy. Co kupić wielbicielce mody vel fashionistce? 

No właśnie. Zdezorientowany mężczyzna codziennie dostaje sprzeczne sygnały. Z jednej strony słyszy stary jak świat tekst „Nie ma się w co ubrać”,  a z drugiej ogląda szafę pękającą w szwach. I bądź tu Człowieku mądry 🙂

Moje podpowiedzi przydadzą się także koleżankom, przyjaciołom i wszystkim, którzy chcą obdarować fashionistkę 🙂

Bez tytułu

 

W tym fartuchu gotująca będzie wyglądała jak bogini 🙂

 

a8f19141cc_m

 

Beret Decolove (ale jaki! z kryształami Svarowskiego i pomponem!)

2230

 

Śliczny, miękki szal w kolorze Fukcji JUST PAUL

 

Tangle-Teezer-The-Original-Panther-Black-szczotka-do-wlosow-czarna_Tangle-Teezer,images_big,5,5060173370015

 

Świetna szczotka do włosów Tangle Teezer

1690 (1)

Spódnica cekinowa JUST PAUL

Prezenty świąteczne dla foodies

Święta tuż, tuż… Będzie śnieg (bo musi, bo tak, bo Wszyscy chcą!), będzie Wigilia (bo tak), jedzenie też (u mnie jak zawsze smaczne). U Was z pewnością też. I właśnie dla tych gotujących, ale nie tylko przygotowałam listę ciekawych prezentów. Smacznego!!!

1211083_medver_fondue_299_00

 

 

1. Zestaw czekoladek z Krakowskiej Manufaktury Czekolady (nikt im się nie oprze!)

2. Kryształowa karafka 

3. Uroczy imbryk do herbaty (świetnie trzyma ciepło; wiem, bo mam!) 

4. Śliczny i funkcjonalny blender 

5. Zestaw do founde

DIY yummy Christmas present – butter cookies with chamomile / Prezent Bożonarodzeniowy DIY – maślane ciasteczka z rumiankiem

IMG_4176 kopia 2

Święta to czas, kiedy wszyscy pieką pierniczki. Czasami warto jednak spróbować czegoś innego. Proponuję Wam przygotować maślane ciasteczka z suszonymi kwiatami rumianku, które przypomną nam zapach prawdziwego lata. Ładnie zapakowane, idealnie sprawdzą się jako prezent! 

 

Everyone is baking gingerbread cookies and it’s great. But today I want to show you butter cookies with chamomile flowers, that smell like a summer meadow! This recipe uses dried chamomile flowers, but in summertime use the fresh ones. These cookies are an extra gift in themselves! 

IMG_4170

IMG_4183

Maślane ciasteczka z rumiankiem

  • 300 g mąki
  • 220 g masła
  • 1 jajko
  • Pół łyżeczki soli
  • 120 g cukru (polecam trzcinowy)
  • 2 łyżki kwiatów rumianku (suszonych lub świeżych)
  • 1 łyżeczka skórki z cytryny

Utrzeć masło z cukrem – ręcznie lub mikserem. Dodać jajko, skórkę z cytryny, sól, kwiaty rumianku i przesianą mąkę. Wymieszać i uformować z ciasta walec o średnicy w jakiej chcemy mieć ciasteczka. Schłodzić w lodówce przez ok. 2 godz. Lub przez całą noc. Pokroić ciasto na plastry o grubości ok. 4 mm. Piec 15-18 min. w piekarniku nagrzanym do 170 stopni.

 

Butter cookies with chamomile

  • 300 g flour
  • 220 g butter
  • 1 egg
  • ½ tsp. salt
  • 120 g granulated sugar ( or brown)
  • 2 tbsp. dried (or fresh) chamomile flowers
  • 1 tsp. lemon zest

Combine soft butter & sugar, mix in an electric mixer  or with spatula, add egg, lemon zest, salt, chamomile flowers and sifted flour. Combine and roll dough into a cylinder. Leave in the fridge for about 2 hours or even overnight. Slice into about  4 mm slices. Bake for about  15-18 minutes in about 170 deegres.